Kołowrót fotografii naturalnych (1975)

Z (niewielkim lecz jednak) rozbawieniem odkryłem dziś: 27 IX 2026 roku – kilka, w sumie sporo – mych zdjęć w książce Zbigniewa „FIAT” z 1975 roku. Nazwana jest zresztą dziwnie w Muzeum Narodowym we Wrocławiu: „In rebus naturalibus vicissitudo” – niby jest tam ten tekst, ale…  Ale „fiat” – tytuł lepszy, bo krótszy. Może niektórym „fiat” się tylko z jednym, to sarkazm. 
A rozbawienie stąd, iż żadne nie jest podpisane: choć ZbM podpisywał niekiedy moje zdjęcia (gdy to on na nich był). Cóż… Negował, krytykował często moje fotograficzne – jeszcze wtedy bardzo, bardzo amatorskie – ciągoty. Ale gdy coś mu było potrzebne, przydatne, gdy potwierdzało JEGO wizje…

Tak: niektóre z tych zdjęć są, były robione „pod niego”, nawet nie „dla” – raczej notowałem te kawałki rzeczywistości które były bliskie i jego oku, duszy, przemyśleniom: Formom wreszcie.
Ale to użycie… 

Zdjęcia: jeszcze amatorski sprzęt: radziecka Smiena – ale do dziś lubię. Jedno (bez tej wiedzy o ich aż-tak-Wysokim wykorzystaniu, przypominam) umieściłem, prawie bez powodu, w pierwszym „Obok…” 
Inspiracje? Wspólnota gustów? Edukacja? A może genetyka… 
(To żart, chyba.)

Niżej kilka stron z książki ZbM + jedno zdjęcie, dwie strony widzące się – z „Obok…” dla porównania. Muszę kiedyś też i tamte stare zdjęcia wskanować, wszystkie. Zobaczymy, co jeszcze dałem SZTUCE POLSKIEJ. (To żart, jednak.)
mr m.